Kościół

Na początek trzeba rozdzielić Boga od kościoła…

Na początek trzeba rozdzielić Boga od kościoła, podstawowa prawda jest taka że Bóg to nie kościół a kościół to nie Bóg dla dużej ilości osób jest tym samym. Kościół został stworzony przez Jezusa. Jezus odchodząc do nieba powiedział dla apostołów idźcie i głoście Słowo Boże. Kościół to są tacy sami ludzie jak my którzy mają za zadanie głosić Słowo Boże i rozbudzać poprzez to miłość do Boga. Innych zadań nie mają.

Błąd ich jest taki że przez wszystkie wieki pchali się i pchają aby być blisko władzy albo ją sprawować, są z krwi i kości jak każdy człowiek więc tak jak większość ludzi mają te same kuszenia czyli władza i pieniądze. Jest im trudniej niż nam ale jak się zdecydowali na posługę to powinni to zrobić z pełną świadomością że będzie trudno i stawić czoła zamierzeniom szatana.

Szatan mocniej atakuje księży aby ich zniszczyć co jest związane ze zniszczeniem kościoła i bardzo dobrze to jemu wychodzi. Księża są tak samo podatni jak każdy człowiek na wszelakie uzależnienia, pokusy itp. I tak samo w obecnych czasach jak każdy człowiek żyją bardziej internetem, codziennością, itp. niż życiem duchowym. Księży którzy są uduchowieni trzeba szukać ze świeczką w ręku, jest ich mało ale są i dlatego ja szukam takich księży i chodzę tam gdzie oni są bo poprzez nich przemawia Bóg i te Słowo trafia bezpośrednio do mojej duszy. Tam gdzie są księża którzy żyją bardziej życiem ziemskim i często prowadzą biznes nie parafię są uzależnieni lub opętani tam przez nich przemawia szatan, kazania usypiają i nie trafiają do człowieka są po prostu nijakie. Ksiądz powinien mieć łączność poprzez Ducha Świętego z Bogiem wtedy to co robi mówi jest podyktowane przez Boga a jak tak nie jest niczym się nie różni od zwykłych wiernych i nie powinien udzielać kazań.

W nawiązaniu do Jana Pawła II dużo ludzi zarzuca mu że nie zrobił porządku z pedofilią w kościele aby to zrozumieć trzeba sięgnąć głębiej w sprawy duchowe. Sam człowiek z siebie nie jest w stanie na nic wpłynąć ani nic zmienić na działania szatana pomaga tylko modlitwa i do tego przez osoby które są blisko Boga. Żadne władze na świecie nie są i nigdy nie były w stanie poprzez zwiększanie i zmianę kar zapanować nad wypadkami śmiertelnymi, jazdą po pijanemu, gwałtami, morderstwami itd. Zmiana kar nic nie zmienia. Dzieje się to dlatego iż te działania nie wywodzą się od ludzi tylko to jest działania szatana poprzez ludzi którzy są pod jego panowaniem więc aby takie sytuację zmieniać trzeba się modlić tylko to jest bronią na działania szatana.

W jednym tygodniu od poniedziałku mówiłem na głos do szatana nie jesteś mnie w stanie zabić gdyż jestem blisko Boga i jak mnie zabijesz to przegrasz i tak mówiąc wywołałem wilka z lasu. W piątek wyszedłem na podwórko z psem. W pewnym momencie kątem oka dojrzałem pana wiek około 50+ szedł nerwowym krokiem z niknął na końcu ogrodzenia nagle się cofnął stanął i patrzył na mnie wiedziałem iż nie mogę na niego spojrzeć aby nie złapać kontaktu wzrokowego był we mnie duży nie pokój. Tak postał ze 2 minuty i poszedł dalej. W niedzielę na portalu trójmiasto.pl przeczytałem iż ten sam człowiek 20 minut później i 300 metrów dalej przy głównej ulicy mijał się z idącym z na przeciwka młodym chłopakiem w wieku 22 lat i w tym momencie podszedł do niego bez słowa po czym wbił jemu nóż w samo serce. W ten sposób szatan pokazał mi że poprzez ludzi nad którym ma panowanie może zabić a co za tym idzie robić dużo więcej złych rzeczy.

Ludzie żyjący życiem ziemskim nie sięgają dalej niż widok drugiego człowieka od razu obarczamy jego winą za wszystko co złe i nie tylko złe a prawda jest taka iż około 90% chorób psychicznych pochodzi od szatana ( opętanie, przeżyte traumy itp.) i tu powinny być zastosowane egzorcyzmy a nie szpikowanie chemią.
Przez wieki kościół zawsze popełniał ten sam błąd zamiast zajmować się tym do czego został powołany przez Jezusa czyli głoszenia Słowa Bożego i rozbudzania Miłości do Boga pchał się do pieniędzy i władzy i zawsze w tym momencie ludzie odwracali się od niego. W momentach odrzucenia przez władzę zawsze był blisko wiernych i wykonywał swoje powinności jak należy więc wniosek jest prosty kościół niech będzie kościołem a faryzeusze czyli politycy bo tak ich nazwał Jezus będąc na ziemi niech się zajmują sobą.